czwartek, 4 czerwca 2015

Harmione - zaręczyny i dzikie seksy na podłodze. ;-;

Witam,
oświadczam, że przez pewien czas Rejwen z nami nie będzie (problemy techniczne). Zastąpi nam ją PaKi. ^.^
~Korpiklaani.

PaKi
Korpiklaani

Aydenek.

------------------------------Harmione ♥-------------------------------
Hermiona chodziła z Ronem (przecinek) lecz umarł niestety w skutek spadnięcia z miotły w czasie meczu quidditch’a.
Składnia posiekana, ugotowana i pogrzebana… ach to pierwsze zdanie, a już brak mi słów. Umarł w bardzo ciekawy sposób. Szkoda, że nie opisał ktoś, co Hermiona wtedy przeżywała.
Harry codziennie pocieszał Hermionę, bo ciągle płakała i tak od ich poznania w pociągu do Hogwartu zakochali się w sobie.
Łuhu zaginamy czasoprzestrzeń, siedem lat w jednym zdaniu. Powtórzenia! Straciłem rachubę czasu. 

Gdy skończyli szkołę „Hogwart”(przecinek) zamieszkali razem mając 18 lat. Kupili sobie piękny dom w Hogsmeade, czyli w wiosce Szkockiej(spacja)-(spacja)jako jedyna w całej Wielkiej Brytanii zamieszkana jest całkowicie przez osoby posiadające magiczne zdolności.
W opowiadaniach aŁtorko liczby piszemy słownie! PaKi, spokojnie. To tylko tekst.
Ale to osiemnaście lat też mieli razem, tak? Przede wszystkim przymiotniki zaczynamy pisać od małej litery, poza tym Hogwart, nie powinien być w cudzysłowie, przed myślnikiem i po nim powinna się pojawić spacja. Zauważyłam tu również dziwną zmianę przypadku - „w wiosce szkockiej – jako jedyna [...]”? Nie wystarczyło „Hogsmeade, czyli jednej wiosce szkockiej niezamieszkanej przez żadnego mugola”? Poza tym nie znamy jej dokładnego położenia, nie jest więc pewne, że owa wioska znajduje się w Szkocji. To jest ff. Ta wioska może według aŁtorki leżeć w Szkocji. Serio. Ugh. Na razie jestem spokojny i nie hejtuje!

W piątek Harry oświadczył Hermionie:
-Idę do jubilera.
-Dobrze… -zaczerwieniła się- poczekam.
Nie no, który facet mówi kobiecie z którą się chce zaręczyć, że idzie do jubilera? Chyba, że to ja nie ogarniam.
Oho! „-Hermiono... muszę ci coś powiedzieć... - zaczął Harry, przyklękając na jedno kolano.
- Czy to ma trzy słowa?! - zapytała podekscytowana dziewczyna.
- Skąd wiedziałaś?! Idę do jubilera!”
Nie wierzę w siebie... Nie wierzę w to, co czytam.

I wyszedł (ale po co tutaj to „i”?). Hermiona opadła na fotel i pomyślała(enter)-(spacja)och(przecinek) mój kochany Harry poszedł kupić mi pierścionek zaręczynowy,(kropka i nowe zdanie) oczywiście zgodzę się zostać jego żoną…-(enter, nowe zdanie)jej myślenie przerwało głośne stukanie do drzwi podeszła do nich, uchyliła lekko(ale, że co ona uchyliła, bo uchylić to można nawet deskę klozetową jeśli ktoś lubi) i nie mogła uwierzyć kogo tam zobaczyła.
Właśnie doszłam do wniosku, że celem tego opowiadanie jest pokazanie, jak to opisać związek nijakim dialogiem bez grama uczuć!
Wait! Czy to „och [...]” to jest jakaś wypowiedź? .-.

Wait. Skąd ona wie, że to będzie dla niej pierścionek? I czemu tu nie ma ani grama uczuć?
Stał tam Dumbledore, który oświadczył Hermionie:
-Wasze dzieci mają już szkołę, a mianowicie Hogwart.
-My jeszcze nie mamy dzieci-rzekła zdziwiona Hermiona.
-A no tak -potwierdził- ale jak się urodzą, to są mile widziane w naszej szkole.
Nie urodziły wam się jeszcze dzieci, nie wiem czy będziecie mieć dzieci, ale mają one już szkołę. Logika i kanon wyjechały sobie na wakacje z wilczym biletem. Kto znalazł tego shota? Chyba go zabiję. Tu nic się do siebie nie klei!
NIE NO TERAZ TO SFERMENTOWAŁAM JUŻ XDDDD Równie dobrze ten shot mógł wyglądać do tej pory tak: „Hermiona chodziła z Ronem, ale on umarł, więc zaczęła kleić się do Harry'ego. Zamieszkali w pięknym domu. Przyszedł Dumbledore mówiąc, że ich dzieci będą się uczyć w Hogwarcie.” Ba dum tsss... Jakby to nie było oczywiste. A poza tym mają prawo wysłać swoje dziecko do dowolnej szkoły magii.

-Oczywiście.
-To ja muszę już lecieć, a Harrego nie ma w domu?-zapytał.
-Nie, poszedł do jubilera-odpowiedziała.
-Ooo (przecinek) no to szczęśliwych zaręczyn życzę.
Jak się decyduje na jakąś tematykę powinno się wiedzieć jak odmienić imię głównego bohatera. Ech mogę już skończyć?
Nie kończ, plz. Czy serio wszyscy muszą wiedzieć od razu, że Harry będzie chciał się oświadczyć Hermionie? xd
"Harrego" - moje oczy krwawią.

I wyszedł. Znowu „i”. Ono jest zbędne.
Hermiona czekała 3 godziny na Harrego, aż wreszcie przyszedł.
-Wyjdziesz za mnie?-spytał klęcząc i trzymając pierścionek.
-Oczywiście że tak-odpowiedziała uradowana i wskoczyła mu w ramiona. A Harry poleciał na ziemię rozbijając sobie głowę, ponieważ klęczał, a nasze Hermionka władowała się na niego swoim ciałkiem.
Nie za wcześnie na dzikie seksy na podłodze? ;-; Już czas na seksy, ponieważ ich dzieci mają miejsce w Hogwarcie! 

Rok później wzięli ślub. Na wesele zaprosili: Lunę, Ginny, Freda, Georga, rodziców Hermiony, Nevilla, Hagrida i resztę przyjaciół. To wydarzenie było cudne i na zawsze pozostanie w pamięci młodej pary.
Kanon umarł zamiast Dumbledore’a, Freda i pewnie jeszcze paru innych postaci. Podejrzewam, że wśród gości znalazł się ich stary kumpel Voldemort aka Tom Riddle, Zgredek, Syriusz i rodzice Harry'ego. W ten oto sposób powstali Ci, którzy zmarli.
O Ronie nigdy nie zapomnieli, ale gdyby żył na pewno Hermionę oddałby tylko w ręce Harrego - jego najlepszego przyjaciela.
Gdyby Ron żył to pewnie wpieprzyłby Harry’emu za zabranie mu dziewczyny.
Jestem Ron, chodzę z Hermioną, kocham ją. HARRY, JESTEŚ IDEALNY, MOŻESZ JĄ SOBIE ZABRAĆ! <3 Kisski, lovki, ruchałki.” (o nie, PaKi, siostrzyczko, zabierz mi te marihuaeny XD)

Idę wziąć przykład z bohatera, który umarł. Ron - czekaj na mnie!

Kolejny rok minął, a Hermiona zaszła w ciążę i urodziła syna, którego nazwała Ron. Opowiedzieli mu całą ich historię, która przydarzyła się w Hogwarcie. 
Ginny wyszła za Nevilla, a Luna za Seamusa. Draco Malfoy zmienił się bardzo od lat szkolnych, teraz jest kochanym wujkiem Rona.
Ostatnie zdanie z kosmosu wzięte, w sumie jak całe te opowiadanie. Logika, kanon, stylistyka i fabuła leżą i kwiczą. Moje oczy krwawią, tak się zastanawiam droga aŁtorko czy zapłacisz mi za leczenie. W sumie brak mi słów.
WAIT. Opowiadać małemu dziecku o śmierci najlepszego przyjaciela z lat szkolnych, swojego byłego chłopaka (zależy dla kogo)? I jakim cudem Draco mógł być wujkiem? Nie był blisko spokrewniony z żadnym z rodziców Rona Pottera ._.

Kuźwa! Ale tu się namnożyło tego! Ginny z Nevillem? Serio? Dobra. Mniejsza z tym. Shot nie ma sensu, nie ma logiki, a kanon poszedł na spacer z interpunkcją.
Quo vadis, kanonie? ;-;

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Layout by Switch